Rozmyślania

Wiesz, takie historie to tylko tobie się zdarzają…

To chyba myśl przewodnia mojego życia.

Tylko w ciągu ostatnich kilku dni:

1) W drodze i w biegu z pracy do pracy, jak zwykle spóźniona. Mija mnie jakiś koleś, który nie miał ani 15 lat, ani 70. Ale już raczej w jesieni życia 🙂 I mówi:

„Jakie Pani ma ładne nogi!”

Właśnie więc tak się zastanawiam: niewidomy, pijany, czy leci na opaski elastyczne? 😉

2) Tesco. Biorę fakturę, a pani pyta: „Marzenie przez jakie „żet”?

3) Jadę ze znajomymi 20 km za Poznań na spotkanie. Niedziela rano, ja po 4 godzinach snu i delikatnie mówiąc – nie w formie. Na miejscu 2 organizatorów, nas trójka i 4 inne osoby. A wśród tych 4 osób: moja szefowa wraz z synem i moja była studentka… No tak wiem „jaki ten świat mały” – ale nadal nie przestaje mnie to zaskakiwać.

4) W pracy dzieciaki narzekają na jedną nauczycielkę. Próbuję dopytać, bo ciekawość mnie rozpiera, ale nie chcę ciągnąć za język, poza tym wiem, że zaraz będę musiała wygłosić jakąś moralizatorską gadkę. A to wychodzi mi średnio. Nagle wydaje mi się, że gadają o mnie, chcą jakieś pisma pisać do dyrekcji, nagany i te sprawy. Nie wytrzymuję i pytam wprost „To o kogo wam teraz chodzi, o mnie?” Na co jeden z największych łobuziaków (uwierzcie mi na słowo) ze szczerym zdziwieniem „Nagana na panią? Na panią to ja bym tylko pisma uwielbienia pisał!”

5) Wezwanie do sądu. Zeznaję pod przysięgą, śmiać mi się chce jak zawsze w delikatnie stresujących sytuacjach. Nagle pani sędzia pyta: „Eventów? A jak to się pisze?!”

Hmm, jak myślicie, znalazła się ta uwaga w protokole? 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s