Rozmyślania

A jeśli prawdziwą wolnością jest święty spokój?

Ferenc Mate.

Dokładnie tak się czuję.

Marzę o świętym spokoju, chwili oddechu i odpoczynku na podleczenie gardła, albo na odespanie.

Ale najbardziej to marzę o tym, żeby mój telefon przestał szaleć i odbierać smsy co 5 minut. Jestem na skraju załamania nerwowego i doprowadza mnie to do szału.

Od czasu do czasu i dziś własnie jest ten dzień bardzo bliska jestem rezygnacji w moim życiu z telefonu i komputera. Bo mnie ta wieczna dostępność, wieczna korespondencja i wieczne problemy wykańczają.

Kiedy widzę nieodebrane połączenie albo nieprzeczytaną wiadomość, to zamiast cieszyć się, że ktoś się do mnie odezwał napawa mnie to autentycznym wewnętrznym lękiem, że znowu coś ktoś ode mnie chce i znowu coś będę musiała robić.

Mówię sobie: oby do kwietnia. Wtedy okazjonalnie skype, zero telefonu i zero skrzynki mailowej. Może facebook na podtrzymanie resztek kontaktów, zresztą jeszcze nie wiem.

Ostatnio widziałam takie wyzwanie gdzieś: 3 miesiące bez telefonu, internetu, komputera, itd. w zamian za 3 mld dolarów. Nie chcę powiedzieć, że dla mnie to żaden problem, bo pewnie na początku byłoby ciężko się przestawić, ale i tak od czasu do czasu robię sobie takie odwyki od rzeczywistości. Uciekam wtedy w bliskich i znikam w domowych czeluściach bez telefonu i bez komputera. Da się.

Tęsknię za latami, kiedy miało się czas, by do kogoś wpaść w odwiedziny bez zapowiedzi i gdy nie było to niczym dziwnym.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s