Rozmyślania

Biedronka

Ja w Biedronce. Oczywiście nie wzięłam koszyka ani wózka, oczywiście miałam nic nie kupować, oczywiście stoję jak ten debil z pełnymi rękoma, a tu jeszcze muszę kupić płyn do płukania. Ale jak tu kupić bez powąchania?
Stoję i rozmyślam jak tu sobie poradzić (bo przecież nie chciało mi się odstawić wszystkiego na bok).
I nagle pojawia się facet, który czyta mi w myślach, odkręca każdy z płynów, podsuwa mi i sobie do powąchania pod nos. I mówi, że przecież trzeba sobie pomagać.
Koniec historii, fanfary, kurtyna.

Wzięliśmy ten sam płyn do płukania.
Czy to znaczy, że przegapiłam miłość życia? 😀

———————————————————

To napisałam wczoraj na facebooku i normalnie fejm 47 polubień, 11 komentarzy! Serio, to mi się nie zdarza normalnie, ba – ale mnie te powiadomienia wczoraj wkurzały!

Moja siostra mówi: załóż wreszcie bloga, ale takiego porządnego!

Wiele osób mówi: pisz!

Przecież piszę. Tylko nie jestem biegła w social media. I nie chcę być. Tzn. jeśli pisanie blogów, prowadzenie stron itp. to sposób na życie, to widzę tylko jeden plus: możesz to robić w dowolnym miejscu na całym świecie, a więc masz ogromne możliwości podróżowania (które przez inne prace są zazwyczaj mocno ograniczone).

Ale się do tego nie nadaję. Nad komputery i technologie preferuję kontakt z drugim człowiekiem. A moje historie są takie jakie są – z dupy. Trochę jak ja.

„Takie historie to tylko tobie się zdarzają!”

PS. Nie wspomniałam, że ten facet był z 10 cm niższy ode mnie? I starszy pewnie o 10 lat? I miał brzuch piwny jak nasz dziadek? 🙂 To nieważne, ludzi nie oceniamy po wyglądzie, a cała sytuacja była niezwykle sympatyczna 🙂 Grunt, żeby potrafić to opowiedzieć 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s