Rozmyślania

Ostatnie słowa

Niedawno jedna z koleżanek opublikowała na facebooku link do listy ostatnich słów wielkich ludzi. Jakoś dumnie to brzmi, prawda? Nie dość, że zostali zapamiętani przez ludzkość za swoje zasługi i czyny, to jeszcze ktoś spisał/nagrał/spamiętał ich ostatnie słowa. No pięknie – dla zainteresowanych link na końcu postu.

Oczywiście przeczytałam wszystkie ostatnie słowa. Nie od dziś przecież wiadomo, że potrafię na całe dni, tygodnie, a czasami i lata zagłębiać się w żywotach znanych ludzi. Zawsze znajdę sobie jakąś nową fascynację. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie do końca jest to rozsądne, a już na pewno nietypowe dla mojego wieku. Ale lubię się zachwycać. Interesują mnie najczęściej smutne, tragiczne i dramatyczne historie, dlatego lektury ostatnich słów nie mogłam sobie odmówić.

Oto moje ulubione:

„Do dupy.” – Agnieszka Osiecka

„Dobranoc!!! Do widzenia!!! Cześć!!! Giniemy!!!” – Zygmunt Pawlaczyk, kapitan samolotu Ił-62 M Tadeusz Kościuszko na chwilę przed katastrofą w Lesie Kabackim.

„Dosyć.” – Immanuel Kant

„Dzięki Bogu. Już mnie nudziło bycie najśmieszniejszą osobą w pokoju.” – Del Close

„Gdzie mój zegarek?” – Salvador Dali

„Jestem zakłopotany.” – Aleister Crowley

„Już mnie to wszystko potwornie nudzi.” – Winston Churchill

„Kochajcie się.” – George Harrison do członków swojej rodziny

„Małgolku, jakaś ty piękna.” – Marek Walczewski, do żony

„Mogłem się nie przerzucać ze szkockiej na martini.” – Humphrey Bogart

„Nie trafiliby w słonia z tej odleg….” – John Sedgwick, kapitan Unii w wojnie secesyjnej

„Tu leży Józef, któremu się nie powiodło żadne przedsięwzięcie.” – Józef II Habsburg

„Udaję się w poszukiwaniu wielkiego być może.” – Francois Rabelais

How cool is that?! 🙂

A na koniec puenta.

Wyobraź sobie, że umieram. Załóżmy, że mam czas, by coś powiedzieć, jeśli oczywiście wcześniej a) nie dostałam raka mózgu, b) nie zginęłam w wypadku samochodowym jadąc rowerem, c) nie umarłam na zawał z nadmiaru emocji w trakcie meczu piłki ręcznej czy siatkówki). Nie wiem jeszcze jak to się stanie, może umrę z miłości, a może ze starości, może sama, a może wśród ukochanych i bliskich. Nie do końca wiem jeszcze jak będzie wyglądał mój pogrzeb. Wiem jedno, na kartkach losów świata się nie zapiszę, moja śmierć będzie więc obchodzić grono nielicznych. No życie, taki lajf, jak to moja mama mówi. Zresztą, wtedy to już pewnie będzie mi wszystko obojętne. I jak myślicie, co dobiega z moich ust?

„JA JEBIĘ!!!”

Toż to całkiem prawdopodobne 🙂

I link na koniec:  http://pl.wikiquote.org/wiki/Ostatnie_s%C5%82owa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s