Rozmyślania

Jak się pierdoli, to…

… wszystko naraz. Znacie to, prawda? Myślę, że nie tylko moje życie to pasmo wzlotów i upadków, sama nazywam to sinusoidą – od euforii do depresji. Bez stanów pośrednich. Dobre informacje się kumulują i mam takie dni, tygodnie, jakbym płynęła na fali niekończącego się szczęścia, unosiła się w powietrzu ponad tymi wszystkimi ludzkimi problemami, w… Continue reading Jak się pierdoli, to…

Rozmyślania

Kwestia uchodźców, czyli „daj znak, jak już będziesz człowiekiem”

Długo zastanawiałam się czy o tym pisać, czy nie, a jeśli tak to na ile merytoryczny, a na ile emocjonalny miałby to być wpis. Nie ukrywam, że od paru tygodni śledzę ten temat i często o tym dyskutuję właściwie z wszystkimi – począwszy od rodziny i przyjaciół, a skończywszy na współpasażerach z pociągu i moim… Continue reading Kwestia uchodźców, czyli „daj znak, jak już będziesz człowiekiem”