Rozmyślania

Bezpańska aż tak

W moim szkicowniku są trzy zapisane, nieruszone tematy. Tematy-rzeki, wiadomo. Tylko jakoś nie mam dzisiaj siły o tym pisać. Znowu jestem w pociągu, wracam do domu, bo chyba jestem chora. Ale ten dzień był nawet całkiem niezły: skończyłam tłumaczenie ciągnące się za mną od 1,5 miesiąca i podziękowałam za dalszą współpracę, wykonałam wszystkie zaległe telefony… Continue reading Bezpańska aż tak